Archive for Author Ewa Gronkiewicz

Radosna wiadomość

Nasi podopieczni, rodzina Oleny i Vlado Siabro ( razem z piątką dzieci uciekli z Krymu ) otrzymała po dwóch latach starań status uchodzców. Teraz ich życie w naszym kraju stanie się łatwiejsze.

W dalszym ciągu zbieramy pieniądze na wyprawki szkolne dla ich dzieci.
Wpłaty
43 1540 1287 2216 0499 0401 0001 z dopiskiem Vlado

Szukamy też dla nich używanej drukarki. Najlepiej ze skanerem.
20374338_1991719371071734_4376793400357421380_n

Ryżowy szlak w praktyce

Nasi podopieczni w Tanza. Tak wygląda rozdawanie ryżu potrzebującym rodzinom.

Dla dzieci Oleny i Vlado

Kochani,
na przybory szkolne dla córek Alicji z Tczewa mamy już zebrane pieniądze. Natomiast ciagle brakuje nam na wyposażenie rodziny Vlado ( pięcioro dzieci) która uciekła z Krymu. Może macie niepotrzebne zeszyty czy flamastry, albo chcecie się dołożyć do naszej zbiórki.

konto 43 1540 1287 2216 0499 0401 0001
z dopiskiem Vlado19665610_1978581709052167_617194413016234601_n

Piknik Fundacji

W sobotę 24.06.2017 dzięki uprzejmości sióstr Urszulanek w ogrodzie ich warszawskiego przedszkola odbył się piknik naszej fundacji. Gościliśmy naszych przyjaciół, wolontariuszy i podopiecznych. Ogromną radość sprawiły nam wolontariuszki z manufaktury aniołkowej, które zjawiły się ze wspaniałymi, zrobionymi własnoręcznie aniołkami.

Były domowe ciasta i inne słodkości. Mimo że ciasto marchewkowe, „podobno” było „niedopieczone”, zniknęło jako pierwsze.

Piknikowi towarzyszył kiermasz misyjny. Największym uznaniem cieszyły się na nim piękne puszki autorstwa siostry Ewy.

Nie zabrakło też atrakcji dla dzieci. Wśród konkursów z nagrodami najwięcej emocji wzbudziły biegi z jajkiem i biegi w workach. (obejrzyjcie zdjęcia i filmiki )

A dzięki Contino Wind Group w Warszawie mogłyśmy obdarować naszych gości drobnymi prezentami. Do zobaczenia za rok

Spotkanie z siostrą Wiolettą z Filipin.

18921033_1963518783891793_6923890045045573261_o

Do Polski przyleciała siostra Wioletta, Urszulanka SJK , misjonarka, które ostatnie piętnaście lat spędziła na Filipinach.
W ubiegłym tygodniu siostra spotkała się z wolontariuszami, darczyńcami i zarządem naszej fundacji.
Opowiadała o realiach życia na Filipinach, gdzie nie działają żadne organizacje pozarządowe, szkoła jest płatna, a posądzeni o drobne przewinienia Filipińczycy potrafią w więzieniu czekać kilka lat na wyrok. Mówiła o tym, jakie spustoszenia w dziecięcych organizmach sieje choroba głodowa.
Siostry Urszulanki są tam obecne nie tylko wśród potrzebujących rodzin w Tagatay, gdzie mieści się urszulańska misja, ale także w więzieniach, gdzie organizują pomoc medyczną i dentystyczną oraz na wysypisku śmieci, gdzie mieszka prawie pięćset osób.
Najwięcej uwagi siostra poświęciła parafii Jana Pawła II na peryferiach miasta Tanza, gdzie dzięki jej pośrednictwu i opiece możemy pomagać. Parafia to ponad 70 000 osób, z czego prawie 30 000 żyje w skrajnej nędzy. A najbiedniejsze są dzieci. Tamtejszy proboszcz, który jest jeden na całą parafię zbudował osiem kaplic. W dwóch z nich odbywa się dożywianie dzieci, a za chwilę ruszy w trzeciej. Dożywianie jest rotacyjne. Dzieci, są ważone i te, które są w najgorszej formie dostają jeden posiłek dziennie przez pół roku, a potem następuje zmiana.(Mamy nadzieję, że uda się nam zebrać tyle pieniędzy, aby rotacja nie była konieczna).
Ponad sto rodzin dostaje też od trzech do pięciu kilo ryżu raz na dwa tygodnie.
Na Filipinach ryż jest podstawowym pożywieniem. Jada się go na śniadanie, obiad i kolację.
Zebrani na spotkaniu nie kryli podziwu dla siostry Wioletty. Jej zadziwiającej pogody ducha, entuzjazmu, a przede wszystkim dla jej skuteczności.
Mimo że wszystkie osoby zaangażowane w projekt Ryżowy szlak od ponad 1,5 roku interesują się życiem na Filipinach po spotkaniu jeden z jego uczestników powiedział: – Dopiero teraz naprawdę zrozumiałem, do czego zostałem zaproszony.

« Older Entries Recent Entries »